Dlaczego dźwięk paznokcia na tablicy tak nas irytuje
Ciekawe

Dlaczego dźwięk paznokcia na tablicy tak nas irytuje

Zgrzyt paznokcia po tablicy, widelca po talerzu czy kredy po szkle potrafi wywołać dreszcze, zanim zdążymy w ogóle pomyśleć. Naukowcy od dziesięcioleci sprawdzają, skąd bierze się ta reakcja. Nie wszystko jest już wyjaśnione, ale kilka tropów wygląda wyjątkowo ciekawie.

Co jest nie tak z tym dźwiękiem?

Jedno z najczęściej przywoływanych badań na ten temat pochodzi z lat 80. XX wieku. Badacze nagrali zgrzyt pazurów na tablicy i prosili uczestników o ocenę jego nieprzyjemności. Potem modyfikowali nagranie, np. usuwali wysokie lub niskie częstotliwości, i sprawdzali, jak zmienia się odbiór.

Okazało się, że o wrażeniu decyduje głównie środkowy zakres częstotliwości, mniej więcej kilka tysięcy herców. To pasmo, na które ludzkie ucho jest szczególnie czułe. Kanał słuchowy działa jak niewielki rezonator, który wzmacnia dźwięki właśnie z tego przedziału. Późniejsze prace, w których oceniano wiele różnych odgłosów, wskazywały na podobny zakres jako szczególnie nieprzyjemny.

Nie jest to jednak sama głośność. Dźwięki, które nas drażnią, często wcale nie są bardzo głośne. Liczy się ich barwa i to, jak szybko zmienia się ich natężenie.

Co dzieje się w mózgu

Zespół badaczy z Newcastle użył rezonansu magnetycznego, aby zobaczyć, jak mózg reaguje na różne odgłosy, od przyjemnych po bardzo nieprzyjemne. Uwagę zwróciła ciało migdałowate, struktura związana z emocjami, zwłaszcza z lękiem i reakcją na zagrożenie.

Wyniki sugerują, że im bardziej nieprzyjemny był dźwięk, tym silniej ciało migdałowate współpracowało z korą słuchową. Mówiąc prościej, mózg nie tylko rejestruje dźwięk, ale też „podkręca” jego emocjonalny ładunek. Dlatego reakcja jest tak szybka i niemal odruchowa. Możemy się skrzywić, napiąć ramiona albo poczuć dreszcze, choć nic nam nie zagraża.

Czy to pozostałość po ewolucji?

Popularna hipoteza głosi, że nieprzyjemność takich dźwięków to ślad po alarmowych okrzykach naszych dalekich przodków. Brzmi to przekonująco, ale nie została jednoznacznie potwierdzona i traktuje się ją raczej jako ciekawą możliwość niż ustalony fakt.

Bardziej przyziemne wyjaśnienie wiąże się z tym, że w zakresie, na który jesteśmy najbardziej wyczuleni, mieszczą się też ważne sygnały społeczne, takie jak krzyk czy płacz dziecka. Badania nad krzykiem wskazują, że ma on specyficzną „chropowatą” strukturę, czyli bardzo szybkie wahania natężenia dźwięku. Mózg może reagować na nią szczególnie czujnie, bo takie sygnały zwykle wymagają uwagi.

Warto też pamiętać, że nie każdy reaguje tak samo. Na odbiór dźwięku wpływają doświadczenia, nastrój, zmęczenie i to, czy dźwięk jest dla nas zaskoczeniem.

Inne dźwięki z tej samej „rodziny”

Zgrzyt po tablicy nie jest jedyny. W badaniach nad nieprzyjemnymi odgłosami wielokrotnie pojawiają się:

  • zgrzyt noża lub widelca po szkle i talerzu,
  • piszczenie styropianu,
  • dźwięk wiertarki i innych narzędzi tnących,
  • płacz niemowlęcia,
  • pisk hamulców i skrzypienie metalu.

Wspólna jest tu zwykle wysoka, „ostra” barwa i brak przyjemnej, harmonicznej struktury, jaką mają np. dźwięki muzyczne.

Osobną sprawą jest misofonia, czyli bardzo silna reakcja na konkretne, często cichutkie odgłosy, np. mlaskanie, chrupanie czy stukanie długopisem. To zjawisko inne niż zwykła niechęć do zgrzytania. Jeśli takie dźwięki poważnie utrudniają ci codzienne życie, warto porozmawiać ze specjalistą, bo to on może ocenić sytuację indywidualnie.

Jak radzić sobie z irytującymi dźwiękami

Nie da się całkiem wyeliminować nieprzyjemnych odgłosów z otoczenia, ale kilka prostych sposobów może pomóc:

  • Zwiększ dystans. Odsunięcie się od źródła dźwięku często łagodzi wrażenie szybciej, niż się spodziewamy.
  • Zagłusz go innym dźwiękiem. Spokojna muzyka lub jednostajny szum w tle mogą sprawić, że zgrzyt będzie mniej wyraźny.
  • Sięgnij po zatyczki lub słuchawki. Przy hałasie z narzędzi to także zwykła ochrona słuchu.
  • Przewiduj dźwięk. Gdy wiemy, że zaraz się pojawi, zwykle reagujemy na niego słabiej niż na zaskoczenie.
  • Powiedz o problemie. Często wystarczy poprosić domownika lub współpracownika o zmianę nawyku, np. o odkładanie sztućców bez skrobania po talerzu.
  • Zrób przerwę. Zmęczenie i stres obniżają naszą tolerancję na hałas, więc chwila ciszy naprawdę pomaga.

Podsumowanie

Irytacja wywołana zgrzytem paznokcia po tablicy to połączenie budowy naszego ucha, szybkiej emocjonalnej reakcji mózgu i prawdopodobnie ewolucyjnego uwrażliwienia na sygnały ostrzegawcze. Wiele szczegółów wciąż pozostaje do wyjaśnienia, więc nowe badania mogą jeszcze zmienić obraz tego zjawiska. Na co dzień warto po prostu wiedzieć, że ta reakcja jest zupełnie normalna, i znać kilka sposobów na jej złagodzenie.

Możesz również polubić…